Dokładnie jeden dzień po święcie dziękczynienia, w USA zaczyna się niebywałe szaleństwo. W tym dniu, wypadającym w ostatni piątek listopada, rozpoczyna się oficjalnie sezon świąteczny i jest to najlepszy czas, by zająć się zakupowymi planami. Jaka jest historia słynnego “Black Friday” i jakie straszne historie za sobą kryje?

Historia tego dnia zaczyna się na początku lat pięćdziesiątych. W niektórych stanach USA, a szczególnie w Californi, Teksasie, Newadzie i na Florydzie, piątek po święcie dziękczynienia stał się dniem wolnym dla pracowników rządowych a także dla szkół czy niektórych przedsiębiorstw prywatnych. Zwolnienie z pracy nie obejmowało jednak handlowców, którzy korzystając z okazji jaką daje wolny dzień u klientów, starali się przywabić jak najwięcej osób za pomocą niebywałych promocji. Sprzedawcy otwierali sklepy już koło 6 rano, zamykali je koło północy. Piękne wystawy świąteczne, mechaniczne figurki mikołajów, zapach korzennych przypraw, napawał wszystkich radością, a szczególnie dzieci, które z radością zaciągały swoich podopiecznych na wyjątkowe wyprzedaże.

To nie jest jednak geneza terminu, a na jego ostateczny kształt miało wpływ kilka wydarzeń. Prawdziwy termin “czarny piątek” odnosi się do załamania cen i rynku złota, dokładnie 24 września 1869. W wyniku spekulacji dwóch maklerów, ceny złota wzrosły do astronomicznych sum, załamując rynek dosłownie w minutę. Nazwa tego dnia odnosiła się także do wielkich katastrof motoryzacyjnych przy okazji weekendu związanego z świętem dziękczynienia, który często powodował zagęszczony, niebezpieczny ruch na drogach. W kontekście handlowym nazwa Black Friday została użyta po raz pierwszy w gazecie “Factory Management and Maintenance” i odnosiła się do strasznego piątku, w którym to pracownicy dzwonią do fabryk, zgłaszając urlop zdrowotny. Mniej więcej w tym samym czasie księgowi przestają miesięczne wpłaty notować na czerwono (na minusie) i wracają do czarnych długopisów odznaczając przychody (na plusie) zwiastujące okres świąteczny.

Czy czarny piątek jest zatem handlowym świętem, które zbliża rodziny i zwiastuje nadchodzącą gwiazdkę? Jeśli jesteś pracownikiem, historia tego dnia może potoczyć się całkiem odwrotnie. Już w latach dwutysięcznych zmieniła się godzina otwarcia sklepów, z przyjętej uprzednio 6 rano na piątą, czwartą rano, w końcu na północ a nawet dwudziestą wieczorem, co oznaczało rozpoczęcie piątkowych promocji już w święto dziękczynienia. Do otwartych najwcześniej sklepów dołączyły takie sieci jak Target, Best Buy, Macy’s czy Walmart, powodując również masowe odejścia z pracy. Rodzinne święta przemieniły się w kolejny dzień w pracy dla wielu pracowników handlowych. Z tego powodu aż trzy stany zakazały otwierania sklepów w święto dziękczynienia.

Szaleństwo Black Friday powoduje również śmierć, niestety najczęściej wśród pracowników. Już w 2008 roku, w Nowym Jorku czekający od piątej rano tłum wyłamał drzwi do sklepu Walmart i stratował jedną z pracowniczek. Dokładnie tego samego dnia, doszło do strzelaniny w sklepie z zabawkami Toys’r’us, w wyniku której zmarły dwie osoby.

Sklepy z zabawkami wzbudzają emocje co roku. W 2010 pewna kobieta wepchała się do kolejki i groziła bronią tym, którzy chcieli zakwestionować jej miejsce, w innym stanie USA pracowniczka sklepu z zabawkami została zadźgana a rok później kłótnia o Xboxa była przyczyną zatrucia gazem pieprzowym, gdy jedna z klientek sklepu postanowiła desperacko zawalczyć o ten właśnie towar. Od lat dwutysięcznych bezpośrednio w wyniku Black Friday zmarło 11 osób, najczęściej w wyniku strzelanin o miejsce parkingowe, zaśnięcia za kierownicą, samobójstw (wśród pracowników), oraz stratowania.

E-commerce nie był oczywistością jeszcze we wczesnych latach dwutysięcznych, gdy promocje Black Friday świętowały swoje największe zasięgi. By przyciągnąć jak najwięcej użytkowników sieci do zakupów online, członkowie narodowej federacji handlu w USA stworzyli termin “cyber monday”, który szybko został przyjęty przez społeczność konsumencką. W zeszłym roku Cyber Monday przebił w przychodach Black Friday o miliard dolarów, “zarabiając” 6.6 miliardów $. Warto także wspomnieć o “Buy Nothing Day”, który również wypada w piątek po święcie dziękczynienia. Kanadyjscy aktywiści by zaprotestować przeciwko konsumpcjonizmowi – obchodzenie tego dnia jest często związane z protestami rowerowymi, cięciem kart kredytowych czy flashmobami w centrach handlowych.

Które święto jest w Waszej ocenie bardziej korzystne dla handlu?