Wszystko zaczęło się od paryskiego Disneylandu, który sprzedawał Włochom bilety o 15% drożej. Jak do tego doszło? Firma sprytnie uwzględniła w cenie geolokalizację czyli miejsce z którego dokonywana jest sprzedaż. Rezerwując wymarzone wakacje w parku rozrywki trudno sprawdzić, czy ta sama cena obowiązuje dla wszystkich miejsc logowania… stąd to Unia Europejska musiała wziąć sprawy w swoje ręce.

Geoblokada to nic innego, jak ograniczenie dostępu do towarów i usług ze względu na kraj, w którym dokonuje się zamówienia. Do tej pory sprzedawcy mogli zadecydować, że zamawiający z innych krajów nie mają dostępu do zakupu danego towaru, albo przekierować na stronę sprzedawcy w danym kraju. Powiedzmy, że mówimy tutaj o dużej sieci modowej – widzimy piękną marynarkę na promocji i okazuje się, że koncern przekierowuje nas do lokalnego dystrybutora gdzie… planowana marynarka nie jest dostępna lub ma zupełnie inną cenę – frustrujące, prawda? Przepisy, które weszły 3 grudnia 2018 zakazują geoblokowania na mocy rozporządzenia Komisji Europejskiej. Zabronione zostało stosowanie innych cen w zależności od kraju zakupu (klient zapłaci za towar zawsze tyle samo – niezależnie od miejsca składania zamówienia), odmowa zakupu ze względu na kraj jak, odmowa transakcji ze względu na kartę kredytową wydaną w innym Państwie i przekierowanie do strony lokalnych producentów, bez zgody klienta. Rozporządzenie nie obejmuje usług audiowizualnych, świadczonych online, np. gier, filmów czy oprogramowania. Czemu? Nie wiadomo jakie przepisy kryją się za tego typu usługami – koncesje, prawa autorskie, prawa wydawnicze. Nad tym sektorem Komisja pochyli się na początku 2020 roku.

1. Za dostawę międzynarodową zapłaci sprzedawca

Jednolity rynek cen nie spowoduje nagle jednolitej ceny dostawy. Jeśli Twój sklep oferuje darmowe wysyłki, można zaznaczyć, że taka oferta obowiązuje na terenie Polski. Nie mniej, bardzo możliwe, że zmienią się warunki współpracy między kurierami a sprzedawcami – sklepy niejako będą musiały zadbać o możliwość wysłania towaru za granicę, zatem w zależności od podpisanych umów na usługi kurierskie, zakres ich obowiązywania, a w tym koszty, może się zmienić.

2. Międzynarodowa cena będzie w EURO

Otóż, nie. Ceny podane na stronach będą zależeć od sprzedawcy, podobnie jak i waluta w jakiej są przedstawiane, chyba, że sprzedawca zdecyduje na umieszczenie dodatkowych informacji o cenie w innej walucie. Dopiero przy kończeniu procesu płatności, bank z jakiego korzysta klient dokona przewalutowania środków. Może to jednak oznaczać, że sprzedawcom nie wystarczą jedynie polskie bramki do płatności – metody popularne za granicą, takie jak płatność kartą w internecie czy płatność przez PayPal mogą bardziej zachęcić zagranicznych odbiorców.

3. Czeka nas odpływ klientów na rynki zagraniczne

Zniesienie geoblokady to duża szansa dla Polskich przedsiębiorców – otworzenie się na klienta zagranicznego… Jednak do tej pory tylko 10% polskich e-sklepów sprzedawało swoje towary za granicą. Sami Polacy dokonują zakupów w zagranicznych e-sklepach niezwykle rzadko, na tle UE jesteśmy wraz z Rumunią na samym końcu listy międzynarodowych kupujących. Tylko 16% z internetowych konsumentów w Polsce sięga po sprzedaż międzynarodową.

4. Podatki dla Polskich sprzedawców znacznie wzrosną

To zależy od limitów sprzedaży w danym państwie członkowskim – jest to zazwyczaj 35 tys. Euro. Jeśli nie sprzedaż nie przekracza tego progu, transakcje z klientami będą rozliczane w Polsce, na podstawie krajowych stawek VATu. Oczywiście, mowa tu o klientach indywidualnych (czyli B2c), nie firmach (B2B) gdyż w tym przypadku, jako podatnicy VAT UE podatek będzie wynosił 0% na mocy zasad wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów (WDT).

5. Zmienią się reguły dotyczące reklamacji

Jeśli klient mieszkający poza Polską zechce odstąpić od umowy, obowiązują go podobne regulacje. Przede wszystkim, czternastodniowy termin odstąpienia od umowy. Co jeśli towar nie dotrze do 14 dni, a klient zażyczy sobie zwrotu środków? Sprzedawca może wstrzymać zwrot do czasu otrzymania towaru. Kto ponosi koszty dostawy zwrotu? Klient, ale sprzedawcę obowiązuje zwrot kosztów pierwotnej przesyłki o ile taka usługa była dodatkowo płatna, a odstąpienie od umowy zostało uznane za zasadne. W jakim terminie należy dostarczyć towar do klienta będącego obywatelem innego państwa w UE niż Polska? Do trzydziestu dni, potem można ustalić ewentualnie kolejny termin. Jeśli on nie zostanie dopełniony, klient ma prawo odstąpić od umowy.